12/08/2026
Dlaczego boisz się, że ktoś coś pomyśli?
To właściwie fascynujące, ile decyzji potrafimy podejmować pod wpływem ludzi, którzy nawet nie biorą udziału w naszym życiu.
Nie założę tego, bo co powiedzą. Nie wrzucę tego zdjęcia, bo ktoś pomyśli, że się popisuję. Nie zrobię sesji, bo jeszcze uznają, że „w tym wieku” mi odbiło. Nie pokażę się zbyt odważnie, zbyt kobieco, zbyt pewnie, bo przecież ktoś może sobie coś pomyśleć.
Może...
..i prawdopodobnie pomyśli.
Ludzie mają opinie o cudzych ubraniach, związkach, ciałach, pieniądzach, wakacjach i zdjęciach. Czasem nawet o rzeczach, o które nikt ich nie pytał. Tego akurat nie da się kontrolować.
Ciekawsze jest coś innego. Dlaczego cudza, często zupełnie hipotetyczna opinia dostaje prawo głosu przy podejmowaniu naszych własnych decyzji?
Widzę to również przed obiektywem. Czasem kobieta nie zastanawia się już, czy podoba się sobie. Zastanawia się, jak zdjęcie zostanie odebrane. Czy nie jest „za bardzo”. Czy wypada je pokazać. Czy ktoś czegoś sobie nie dopowie.
Właśnie wtedy cudze spojrzenie robi najwięcej szkody. Nie wtedy, kiedy ktoś rzeczywiście patrzy, tylko wtedy, kiedy zaczynamy patrzeć na siebie jego oczami, zanim jeszcze ktokolwiek zdążył cokolwiek powiedzieć.
Więcej takich tematów znajdziesz w moich felietonach „BEZ ZNIECZULENIA”:
https://martynaosuchowska.pl/bez-znieczulenia/
na fotografii: Paulina Paulina Kuliś