21/08/2026
🍂 Druga jesienna historia jest już gotowa…
Tym razem zabieram Was na małą, kolorową werandę pełną kwiatów, wikliny i jesiennych drobiazgów. 🌻
Kiedy przygotowywałam tę scenografię, zależało mi przede wszystkim na tym, żeby była ciepła, radosna i dawała dzieciom przestrzeń do bycia sobą. Żeby nie chodziło tylko o siedzenie i patrzenie w obiektyw.
Jest rowerek, na który można wskoczyć. Są kwiaty, które można przewozić w koszyku. Jest mały stolik i fotelik… i naprawdę sporo możliwości, żeby każde dziecko znalazło tutaj coś dla siebie. 🤎
Moją małą testerką została oczywiście Maja. 😄
I chociaż mama miała do przetestowania kadry, światło i ustawienie całej scenografii, Maja miała swój własny plan.
Niedawno skończyła 3 latka i bardzo zależało jej na jednym — żeby pojawił się mały torcik, świeczka z trójką i żeby mogła ją zdmuchnąć. 🎂
No cóż… umowa to umowa. 😉
Dzięki temu oprócz typowo jesiennych zdjęć powstało też kilka kadrów, które dla mnie mają zupełnie inne znaczenie. I chyba właśnie za to najbardziej lubię fotografowanie dzieci — czasem wystarczy wejść na chwilę do ich świata, zamiast oczekiwać, że to one dopasują się do naszego.
🍄 Muchomorkową historię już Wam pokazałam.
🌻 Dziś dołącza do niej jesienna weranda.
🍎 A przede mną jeszcze jedna scenografia — jesienny sad z jabłuszkami.
Wszystkie przygotowuję z myślą o jesiennych sesjach 2026 w przedszkolach i szkołach. Do placówki mogę przyjechać również z dwiema scenografiami, aby podczas jednego dnia stworzyć dla dzieci dwie zupełnie różne jesienne historie.
A kiedy pokażę Wam trzecią… wtedy zrobimy głosowanie. 🍂❤️