URBEX Miejsca Poza Mapą

URBEX Miejsca Poza Mapą Pasjonaci urbexu - miejsc opuszczonych, pięknych,
spowitych ciszą, okrytych kurzem, pełnych historii. Zwiedzamy z szacunkiem, fotografujemy z pasją.

Nie zabieramy, nie niszczymy , nie zdradzamy lokalizacji, chroniąc przed wandalizmem - zasady URBEXU.

🏰 Ten przepiękny Pałac ma korzenie sięgające XVI wieku, jednak swój obecny, neorenesansowy wygląd zawdzięcza odbudowie p...
14/07/2026

🏰 Ten przepiękny Pałac ma korzenie sięgające XVI wieku, jednak swój obecny, neorenesansowy wygląd zawdzięcza odbudowie po wielkim pożarze z 1854 roku. Rezydencja należała do rodu von Matuschka i otoczona była niezwykłym parkiem z palmiarnią, rosarium, kortem tenisowym, a nawet małym zoo dla dzieci.
Pałac niegdyś wypełniony był dziełami sztuki z całego świata, a zadbała o to ślubna hrabiego Manfreda, a wnuczka kanadyjskiego "króla whisky"
II wojna światowa zakończyła okres świetności pałacu. Choć sam budynek przetrwał działania wojenne, został splądrowany przez Armię Czerwoną, a bezcenne wyposażenie i dzieła sztuki rozproszyły się po świecie. W kolejnych latach mieściły się tu m.in. ośrodek kolonijny oraz szkoła.
Dziś pałac stoi niczym niemy świadek minionych czasów. Zachowała się w nim jednak przepiękna sala reprezentacyjna, gdzie na jej ścianach wiszą duże prostokątne lustra w ciemnych ramach, które odbijają okna i wnętrze pomieszczenia, tworząc efekt nieskończonego odbicia. Na suficie wiszą żyrandole, otoczone złotą rozetą. Podłoga wyłożona jest drewnianym parkietem ułożonym w jodełkę.
🔸️ Żal patrzeć jak tak piękny zabytek niknie w oczach...
🕰️✨

Tym razem przedstawiamy Wam miejsce poza naszymi granicami... 🇮🇹  ... i ogromny kompleks starej destylarni  Distilleria ...
18/06/2026

Tym razem przedstawiamy Wam miejsce poza naszymi granicami... 🇮🇹 ... i ogromny kompleks starej destylarni Distilleria Eridania 🥃 – miejsce, gdzie historia dosłownie unosi się w powietrzu.

Ten ogromny kompleks przemysłowy, którego początki sięgają 1938 roku. Po II wojnie światowej zakład stał się jednym z najważniejszych producentów alkoholu we Włoszech. Powstawał tu etanol, spirytus oraz surowce wykorzystywane w przemyśle chemicznym, kosmetycznym i farmaceutycznym, produkowane głównie z melasy buraczanej.
Najbardziej charakterystycznym elementem kompleksu jest imponująca, siedmiopiętrowa wieża, górująca nad terenem liczącym ponad 100 tysięcy metrów kwadratowych.
W 2007 roku, po nieudanej próbie przestawienia produkcji na bioetanol, destylarnia zakończyła swoją działalność. Dziś to miejsce stopniowo pochłania czas – zniszczone hale, opuszczone wnętrza i ślady dawnej świetności tworzą niezwykły klimat, który przyciąga miłośników urbexu.
⚠️ Warto jednak pamiętać, że teren jest mocno zdewastowany i otwarty. Podczas eksploracji można spotkać osoby bezdomne, które znalazły tu schronienie, dlatego należy zachować szczególną ostrożność.
🏭📸

🏚️ Gospodarstwo, w którym czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu...Pośród pól i zarośli stoi opuszczone gospodarstwo ...
09/06/2026

🏚️ Gospodarstwo, w którym czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu...

Pośród pól i zarośli stoi opuszczone gospodarstwo ze starym młynem, niegdyś należące do niemieckiego młynarza, pana Helmuta. Na ścianie domu widnieje rok 1878 – niemy świadek historii tego 🏚️ Gospodarstwo, w którym czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu...

Już od progu można poczuć niezwykłą atmosferę. W pomieszczeniach zachowały się ślady dawnych mieszkańców: niemieckie produkty spożywcze, stary stół, filcowe buty pozostawione jakby ktoś miał po nie wrócić, porzucona pościel, zakurzone firanki i okna oplecione pajęczynami. Stare szafy, kaflowy piec oraz zabytkowe ramy łóżek ukryte na strychu przypominają o ludziach, którzy kiedyś tworzyli tutaj swój dom.
Dom połączony jest bezpośrednio z młynem, gdzie do dziś wisi fartuch Pana Helmuta. Choć dokumenty wskazują, że gospodarstwo może być opuszczone już od 60–70 lat, wewnątrz wciąż zachowało się zaskakująco wiele.
Obok stoją stodoły, chlewy i budynki gospodarcze, a w nich prawdziwe skarby dawnej wsi – zabytkowa dmuchawa do zboża, młocarnia i inne maszyny rolnicze pamiętające czasy, gdy to miejsce tętniło życiem.
To jedno z tych miejsc, gdzie każdy przedmiot opowiada własną historię, a cisza zdaje się skrywać odpowiedzi na pytania, których już nikt nie zadaje...

📸 Może ktoś z Was zna to miejsce i historię pana Helmuta?

Dziś kolejna nasza fotorelacja... 🏚🔦Zapomniany pałac, który z zewnątrz wydaje się jedynie ruiną… a jednak skrywa coś nie...
22/04/2026

Dziś kolejna nasza fotorelacja... 🏚🔦
Zapomniany pałac, który z zewnątrz wydaje się jedynie ruiną… a jednak skrywa coś niezwykłego.
Opuszczone mury, puste korytarze i ceglane ściany nie zapowiadają niczego szczególnego. Aż do momentu, gdy na piętrze trafiamy na prawdziwą perełkę — zachwycającą kaplicę z pięknym witrażem św. Róży z Limy. To miejsce wygląda, jakby zostało przeniesione z zupełnie innego miejsca...
Historia pałacu jest równie poruszająca, co jego obecny stan. W 1903 roku właścicielem pałacu został ksiądz Josef Martin Nathan, który założył w tym miejscu Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej oraz rozbudowany zakład psychiatryczny, który zyskał miano „Miasteczko Miłosierdzia” — był to nowoczesny ośrodek z szpitalem, opieką dla potrzebujących i zapleczem technicznym. Niestety, II wojna światowa przyniosła tragedię — pacjenci padli ofiarą nazistowskiej Akcji T4, zostali wywiezieni do obozów zagłady. Dzięki dramatycznej ewakuacji zorganozowanej przez księdza w 1945 roku udało się jednak ocalić setki istnień przed zagładą.
Po wojnie miejsce działało jeszcze do 1982 r. jako szpital, aż w końcu popadło w zapomnienie.
Dziś pałac stoi cichy ... opuszczony… i totalnie zrujnowany, aż zadziwiajace, że w tym miejscu zachowała się w tak doskonałym stanie piękna kaplica, która kompletnie nie pasuje do tego miejsca.

19/04/2026
🎬 W opuszczonym kinie… echo dawnych seansów wciąż trwa ...Budynek dawnej remizy z lat 20. XX wieku, wybudowany w latach ...
15/04/2026

🎬 W opuszczonym kinie… echo dawnych seansów wciąż trwa ...
Budynek dawnej remizy z lat 20. XX wieku, wybudowany w latach 1924-1929 przez lata tętnił życiem. Na jego piętrze działało kino „Czary” (później „Uciecha”), a główna sala z balkonem mieściła nawet 500 widzów. Odbywały się tu także spektakle teatralne i wesela, a miejsce było ważnym punktem na mapie miasta.
W czasie II wojny światowej obiekt zamieniono na „Deutschehaus”, i najpewniej pełnił rolę hotelu lub tymczasowych mieszkań dla przebywających w Czeladzi Niemców. Strażacy musieli z tego powodu opuścić remizę.
Po wojnie, w 1945 roku budynek powrócił w ręce strażaków, nie było ich jednak stać na utrzymanie niefunkcjonującego już obiektu, wynegocjowali więc u władz nową strażnicę, która została dobudowana do starego budynku.
W 1998 roku budynek przejęło miasto, i przez 4 lata funkcjonowała w nim, na parterze restauracja. Cztery lata później, w 2002 roku obiekt przeszedł w prywatne ręce, lecz pomimo tego, z biegiem lat popadał w zapomnienie – został opuszczony i skazany na zniszczenie.
To miejsce kryje jednak nie tylko historię dawnych lat… W 2011 roku doszło tu do tragicznego i brutalnego zabójstwa 14-letniego chłopca, który został zamordowany na tyłach budynku i wrzucony do zsypu, prowadzącego do piwnic kina.
To wydarzenie na zawsze naznaczyło to miejsce mroczną tajemnicą.
➡️ Byliście kiedyś w tym miejscu? Pamiętacie je z dawnych lat?

Z pozdrowieniami dla naszych towarzyszy - Maria Krzyzanowska oraz Krystiana oraz przemiłej Dagmara Guca - Rozwora i jej kompanki 😉

12/04/2026

W opuszczonym kinie… echo dawnych seansów wciąż trwa - relacja niebawem 😁

Z pozdrowieniami dla naszych towarzyszy - Maria Krzyzanowska oraz Krystiana oraz przemiłej Dagmara Guca - Rozwora i jej kompanki 😉

🏚️ Młyn, w którym czas się zatrzymał…Dawny młyn zbożowy z początku XX wieku przez dekady był sercem lokalnej gospodarki....
08/04/2026

🏚️ Młyn, w którym czas się zatrzymał…
Dawny młyn zbożowy z początku XX wieku przez dekady był sercem lokalnej gospodarki. Najpierw wodny, później parowy – rozbudowywany i modernizowany, tętnił życiem i pracą wielu pokoleń.
Charakterystyczna secesyjna architektura, wieża i zamknięty dziedziniec tworzyły wyjątkowy klimat miejsca, w którym jeszcze do dziś można znaleźć stare maszyny i ślady dawnej produkcji. Co ciekawe – część urządzeń z lat 20. XX wieku działała tu aż do XXI wieku.
Niestety, historia tego miejsca kończy się smutno… Złe zarządzanie doprowadziło do upadłości w 2009 roku, a bezcenne wyposażenie zaczęło znikać – rozkradane, niszczone, sprzedawane na złom.
Dziś pozostały już tylko mury i wspomnienia – cichy świadek minionej epoki.
👉 Czy mieliście okazję zobaczyć to miejsce na własne oczy?

To miejsce kiedyś tętniło życiem… i cichym cierpieniem najmłodszych.Dawny Oddział Dziecięcy, który przez lata był części...
02/04/2026

To miejsce kiedyś tętniło życiem… i cichym cierpieniem najmłodszych.
Dawny Oddział Dziecięcy, który przez lata był częścią Szpitala Rejonowego, skrywa historię znacznie starszą, niż mogłoby się wydawać. Początkowo była to elegancka willa hrabiego Heinricha Haugwitza, przekazana w 1926 roku na cele charytatywne. Przez lata służyła potrzebującym – jako dom starców i miejsce spotkań lokalnej wspólnoty.
Po wojnie zamieniła się w oddział dziecięcy. Funkcjonował tu aż do 2010 roku… a potem zapadła cisza.
Dziś w pustych salach wciąż czuć obecność małych pacjentów. Wąskie boksy oddzielone ściankami, ciasne pomieszczenia mieszczące tylko łóżko – miejsca, w których dzieci przeżywały chorobę często w samotności. Na ścianach pozostały kolorowe postacie z bajek – próba oswojenia strachu, dodania odwagi. Nawet kraty w oknach ozdobiono zwierzętami… jakby ktoś chciał choć odrobinę rozjaśnić ten trudny czas.
To miejsce porusza do głębi. Przypomina, jak cienka jest granica między troską a samotnością, między nadzieją a lękiem.

Dwór ze smutną historią…Barokowy dwór z XVIII wieku, niegdyś zamieszkiwany przez rody szlacheckie i arystokratyczne, prz...
28/03/2026

Dwór ze smutną historią…
Barokowy dwór z XVIII wieku, niegdyś zamieszkiwany przez rody szlacheckie i arystokratyczne, przez lata był świadkiem wielu zmian. Rozbudowywany i przekształcany w XIX i XX wieku, po II wojnie światowej został zajęty przez wojska radzieckie – ograbiony i zdewastowany, popadł w zapomnienie.

Z czasem niszczał coraz bardziej. W 1972 roku był o krok od wyburzenia…

Uratował go jeden człowiek. W realiach PRL, gdy zabytki często skazywano na zagładę, Pan Ryszard podjął się walki o jego przyszłość. Przez blisko 40 lat własnymi siłami przywracał mu życie.

Niestety, po jego śmierci w 2019 roku wszystko zaczęło się rozpadać. Mimo przekazania dworu gminie, obiekt pozostawiono bez opieki. Został zdewastowany, rozkradziony, a w 2024 roku dodatkowo zniszczony przez powódź. W zaledwie kilka lat miejsce pełne historii zamieniło się w ruinę – z zapadającymi się podłogami i walącym się dachem.

Dziś stoi opuszczony…
To nie tylko upadek zabytku, ale też symbol zmarnowanej pracy i pasji człowieka, który wierzył, że jego wysiłek nie pójdzie na marne.

👉 Czy takie historie naprawdę muszą kończyć się w ten sposób?

Adres

Bytom
41-923

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy URBEX Miejsca Poza Mapą umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria