22/04/2026
Dziś kolejna nasza fotorelacja... 🏚🔦
Zapomniany pałac, który z zewnątrz wydaje się jedynie ruiną… a jednak skrywa coś niezwykłego.
Opuszczone mury, puste korytarze i ceglane ściany nie zapowiadają niczego szczególnego. Aż do momentu, gdy na piętrze trafiamy na prawdziwą perełkę — zachwycającą kaplicę z pięknym witrażem św. Róży z Limy. To miejsce wygląda, jakby zostało przeniesione z zupełnie innego miejsca...
Historia pałacu jest równie poruszająca, co jego obecny stan. W 1903 roku właścicielem pałacu został ksiądz Josef Martin Nathan, który założył w tym miejscu Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej oraz rozbudowany zakład psychiatryczny, który zyskał miano „Miasteczko Miłosierdzia” — był to nowoczesny ośrodek z szpitalem, opieką dla potrzebujących i zapleczem technicznym. Niestety, II wojna światowa przyniosła tragedię — pacjenci padli ofiarą nazistowskiej Akcji T4, zostali wywiezieni do obozów zagłady. Dzięki dramatycznej ewakuacji zorganozowanej przez księdza w 1945 roku udało się jednak ocalić setki istnień przed zagładą.
Po wojnie miejsce działało jeszcze do 1982 r. jako szpital, aż w końcu popadło w zapomnienie.
Dziś pałac stoi cichy ... opuszczony… i totalnie zrujnowany, aż zadziwiajace, że w tym miejscu zachowała się w tak doskonałym stanie piękna kaplica, która kompletnie nie pasuje do tego miejsca.