06/07/2026
Jodlerfest 🎊
ENG👇
Czyli Federalny Festiwal Jodłowania. W weekend 26–28 czerwca cała Bazylea zamieniła się w stolicę obchodów jednej z najstarszych tradycji w Szwajcarii. Festiwal odbywa się cyklicznie co 3 lata od 1924 roku, w innym mieście Szwajcarii. Pierwsza edycja miała miejsce właśnie w Bazylei ponad 100 lat temu!
Ale czym tak naprawdę jest to jodłowanie? Szczerze, musiałam to sprawdzić w słowniku języka polskiego, nawet nie do końca wiedziałam, co ten czasownik oznacza 🫣
A więc nazwa wywodzi się od bardzo charakterystycznego sposobu śpiewania – zmiany głosu z niskiego na wysoki. Tradycja odnosi się do dawnych zwyczajów – mieszkańcy szwajcarskich Alp używali tego śpiewu do komunikacji na duże odległości, wykorzystując fakt, że głos dobrze niesie się po górach.
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów festiwalu są tak zwane „alphorny”, czyli długie drewniane rogi.
Liczba uczestników festiwalu przekracza 100 tysięcy osób, zaś wśród samych występujących jest blisko ponad 12 tysięcy osób.
Z moich obserwacji wynika, że przeważającą część wykonawców stanowiły osoby starsze, choć nie brakowało również dzieci i młodzieży.
Osobiście uczestniczyłam tylko w jednym dniu festiwalu – 28 czerwca temperatury sięgały blisko 39 stopni! Z podziwem obserwowałam osoby, które w takiej piekielnej gorączce, niejednokrotnie w dość grubych tradycyjnych strojach ludowych, tańczyły, śpiewały i występowały przed publicznością.
Niemniej jednak skala wydarzenia jest naprawdę imponująca – na festiwal przylecieli z drugiego krańca świata jodlerzy z Australii i Nowej Zelandii. To potomkowie dawnych emigrantów, którzy wciąż kultywują tradycje swoich przodków.
Za to kocham Szwajcarię – zachowuje swoje tradycje, kulturę i jest dumna ze swojego pochodzenia. No i oczywiście kocha swoją flagę!
OdnoszÄ™ wraĹĽenie, ĹĽe jest to coraz rzadsze zjawisko w Europie Zachodniej… Różnorodność, toĹĽsamość narodowa, poszanowanie tradycji i ich kultywowanie wĹ›rĂłd nastÄ™pnych pokoleĹ„ to coĹ› naprawdÄ™ piÄ™knego ♥️🇨đź‡
ENG
Jodlerfest
Which means the Federal Yodeling Festival. During the weekend of June 26–28, the whole of Basel turned into the capital of celebrations of one of the oldest traditions in Switzerland. The festival takes place every 3 years since 1924, each time in a different Swiss city. The very first edition was held right here in Basel over 100 years ago!
But what actually is yodeling? Honestly, I had to check it in a dictionary myself—I wasn’t entirely sure what the verb really meant 🫣
So, the name comes from a very characteristic way of singing—switching the voice from low to high. The tradition goes back to old customs—people living in the Swiss Alps used this type of singing to communicate over long distances, taking advantage of how well sound travels in the mountains.
One of the most characteristic elements of the festival are the so-called “alphorns” – long wooden horns.
The number of festival participants exceeds 100,000 people, while among the performers alone there are nearly over 12,000.
From my observations, the majority of performers were older people, although there were also children and young people.
Personally, I attended only one day of the festival – on June 28 temperatures reached nearly 39°C! I watched with admiration as people, in such extreme heat, often wearing quite heavy traditional folk costumes, danced, sang, and performed in front of the audience.
Nevertheless, the scale of the event is truly impressive – yodelers even flew in from the other side of the world, from Australia and New Zealand. These are descendants of former emigrants who still cultivate the traditions of their ancestors.
That’s what I love about Switzerland – it preserves its traditions and culture and is proud of its heritage. And of course, it loves its flag!
I have the impression that this is becoming a rarer phenomenon in Western Europe… Diversity, national identity, respect for traditions, and passing them on to future generations is something truly beautiful ♥️🇨đź‡