23/05/2025
Dzień pierwszy z 4 dniowej wyprawy na północ Szkocji!
Jednocześnie był to chyba najbardziej intensywny dzień, w którym udało nam się najwięcej zobaczyć.
Zaczęliśmy w Aviemore, gdzie spędziliśmy w namiotach pierwszą noc. W czwartek nie było zbyt wiele czasu na szukanie miejsca, bo dotarliśmy tam po zmroku, mimo to udało się znaleźć całkiem spoko miejscówkę. Dzień rozpoczęliśmy od wejścia na górę Stob Coire an t-Sneachda (nie mam pojęcia jak to przeczytać). Na góre weszliśmy trochę własną drogą, urządzając delikatny scrambling, co zagwarantowało nam świetna zabawę i delikatną adrenalinę, świetne widoki na górze, których nie zakłócił nam nawet silny wiatr 😉
Jako kolejny azymut obraliśmy The Bone Cave, ale jako że na naszej trasie znajdował się także Corrieshalloch Gorge National Nature Reserve
postanowiliśmy się tam zatrzymać aby zobaczyć naprawdę spektakularne wodospady. Miejsce to było oddalone o jakieś półtorej godziny jazdy od Aviemore, na miescu, krótki marsz i na prawdę wielkie WOW. Kanion o długości mili, w któym płynie River Droma i w którym zamienia się w ogromny, niesamowicie wyglądający wodospad. Można to podziwiać z podwieszanego mostu, który pozwala dostać się na drugą stronę kanionu oraz ze znajdującego się kawałek tarasu widokowego. Następnie ruszyliśmy już prosto do The Bone Cave, niecała godzina jazdy, około 3 kilometrowy marsz i jesteśmy i kolejne WOW. Kilka jaskiń, które zrobiły na nas niesamowite wrażenie, dodatkowo niektóre są ze sobą połączone, a w niektórych widać tunele, które prowadziły w głąb jaskini. Natomiast tunele były raczej dla osób, które zdecydowanie nie mają żadnych problemów z małymi przestrzeniami, z ekstremalnie małymi przestrzeniami 😉.
Jako że pogoda tego dnia nas nie rozpieszczała, co chwilę padał deszcz i wiał dosyć nieprzyjemny wiatr postanowiliśmy dotrzeć jeszcze tego samego dnia do północnego kresu naszej przygody, którym była miejscowość Durness. Piękne miejsce otoczone niesamowitymi plażami, z których jednak w tym dniu nie było zbyt wiele pożytku, ponieważ wiatr i deszcz skutecznie odwiódł nas od pomysłu spędzania czasu na plaży 😉
Ostatecznie zakończyliśmy ten dzień wynajmująć miejsce na polu namiotowym, gdzie rozłożyliśmy nasze namioty, aby kolejnego dnia zacząć od zwiedzania Smoo Cave