15/06/2026
W sobotę miałam zaszczyt być zaproszona na wycieczkę prowadzoną przez Koomal Dreaming typu ścieżka edukacyjno - kulturowo - przyrodnicza. Josh założyciel Koomal Dreaming organizuje i prowadzi takie pogawędki dla turystów, korporacji i szkół. Nas zaprosił na “Bushtucker Tour”, ale to nie był zwykły wywiad z lunchem. Koomal Dreaming operuje z Jaskini Ngilgi nie daleko Dunsborough i Yallingup, więc jak jedziecie do winiarni Margaret River polecam koniecznie wpaść.
Dziś narzekamy na brak prawdziwej więzi. Że w naszym społeczeństwie jesteśmy odcięci od natury i od siebie nawzajem, że czas spędzamy na działaniu, zamiast na byciu, że praca nie przynosi nam sensu, podczas gdy wyczerpujemy się w pogoni za zyskiem, zbierając jak najwięcej rzeczy materialnych. Josh pokazuje nam, co to znaczy żyć chwilą, być w kontakcie ze wszystkim i nie zatracać się w wyścigu szczurów.
Na przykład, o wiele łatwiej jest jeść sezonowo, gdy kwitnienie danego drzewa oznacza migrację łososi lub porę roku gdy są najtłustsze po ucztowaniu na lokalnych śledziach, krylu, krewetkach i małych kalmarach. Niezależnie od tego, czy zabierasz dzieci na wędkowanie, czy kupujesz ryby w sklepie, po prostu wiesz co i kiedy, poświęcając chwilkę na obserwację swojego otoczenia i to nie w oceanie, ale tu na lądzie.
Josh pochodzi z ludu Wadandi, ludu słonowodnego i tradycyjnych opiekunów ziemi rozciągającej się od Goomburrup (Bunbury) na południe, przez zatokę Geographe, obejmującą Undalup (Busselton), Yallingup, region Margaret River, aż do Talinup (Augusta) i Nannup. Jako jedna z czternastu grup językowych narodu Nyungar, ocean jest centralnym elementem ich kultury i z dumą noszą imię „Wadan”, ducha oceanu. Postrzegają ląd i ocean jako nierozerwalne i kierują się rodowym kalendarzem sześciu pór roku, współistniejąc z krajem w oparciu o cykle życia roślin i zwierząt, a nie sztywne daty. Wiedza kulturowa jest głęboko związana z konkretnymi miejscami, poprzez opowieści, praktyki i ceremonie, przemieszczają się po krajobrazie wraz z porami roku, pełniąc rolę jego opiekunów, a nie właścicieli czy zarządców.
Josh wręcz kipi z ekscytacji, wskazując drobne detale w krajobrazie. Tworzy połączenie na twoich oczach, od opadłych liści, przez kwiaty, morze, owoce, ląd, grzyby, ptaki i zwierzęta. Jego słowa unoszą się w powietrzu, malując dla ciebie obraz, a ty naprawdę dostrzegasz znaczenie linii pieśni “songlines”.
Wycieczka z Joshem to nie tylko wykład; to doświadczenie wszystkich pięciu zmysłów. Idąc ścieżką interpretacyjną, zaczynasz postrzegać świat oczami pierwszych ludzi, schodzisz do jaskini Ngilgi i słyszysz, jak gra na didgeridoo rezonuje w wilgotnym wnętrzu ziemi, dotykasz roślin, narzędzi, instrumentów muzycznych… czujesz zapach świeżego powietrza, aromat zmiażdżonych liści używanych jako przyprawy, herbaty lub lecznicze mikstury i próbujesz jedzenia. Zostaliśmy poczęstowani lokalnym lucjanem i kangurem, a wszystko to podane do dowolnego wyboru. Potrawy wyglądają jak dania kuchni zachodniej, ale są przygotowywane z rodzimych sosów i dressingów roślinnych. To była prawdziwa przyjemność. Nie trzeba było się wiercić i udawać, że coś się lubi. Podano ci jedzenie, które normalnie jadałeś, ale w pyszny, autentyczny sposób.
Innymi słowy, wycieczka z Joshem pozwala ci przenieść wiedzę starożytnych do swojego domu i życia. To jest unikalne, autentyczne i niezapominalne. Wreszcie możesz zwolnić i po prostu być.
Photos 📸 Monika Bell